Dla tych, którzy nie fascynują się zdrową dietą, nie walczą z alergią i nie płyną na modnej fali ekologicznej, miejsce to może okazać się zapewne niezbyt ciekawe. Zaś dla wegetarian, wegan, ekologów, alergików jest to swego rodzaju królestwo. Na bardzo małej powierzchni znaleźć można produkty, które nie niszczą przyrody, nie przyczyniają się do zabijania zwierząt i na pewno mogą tylko pomóc ludzkiemu zdrowiu. Jeżeli chodzi o ceny, to nie są one niskie, gdyż właściciele nie szczędzą trudu, by sprowadzać z zagranicy produkty tylko najwyższej jakości. Daję wam jednak słowo, że gdy prawdziwy wegus dostrzeże wegańską margarynę, sejtan, żółty ser wyprodukowany bez dodatku jakichkolwiek produktów odzwierzęcych, czy też wegańską karmę dla zwierząt, to przestaje myśleć o cenie. Warto się tam przejść nawet tylko po to, by przekonać się jak wiele różnych rzeczy pojawia się na vegańskim talerzu. Ważna wskazówka: sklep jest niesamowicie łatwo przegapić, gdyż nie ma szyldu, jedynie naklejkę na drzwiach. Wyjścia są dwa, albo sumiennie śledząc mapę wytropimy małe drzwi i prowadzące w dół schodki, albo skupimy się na szukaniu szyldu z zieloną literą V, który to należy do pobliskiego gabinetu weterynaryjnego (druga opcja jest zdecydowanie łatwiejsza).
http://www.greenplanet.pl/