To niepozorne miejsce z zewnątrz wygląda jak średniej klasy kebab. Nic bardziej mylnego, już po wejściu rzuca nam się w oczy regał ze specjałami kulinarnymi, których na próżno szukać gdzie indziej w mieście. Najbardziej zafascynowały mnie barwniki spożywcze, lecz na półkach znaleźć można o wiele bardziej wyszukane rzeczy, takie jak dziesiątki indyjskich przypraw. Namaste (Hindi "uprzejme powitanie") to połączenie restauracji i sklepu z produktami importowanymi z Indii. Choć dwa stoliki, ponieważ na więcej nie ma miejsca, mogą wpędzić was w ostrą klaustrofobię, to baranina w kwaśnym sosie i papadamy momentalnie was z niej wyleczą. Szczerze powiedziawszy nie trafiłem, bywając tam wielokrotnie i próbując różnych rzeczy, na pozycję z menu, z której nie byłbym zadowolony. Serce moje jednak zdobyła indyjska herbata z przyprawami oraz zdjęcie Beaty Tyszkiewicz (stałej klientki) obok Bollywoodzkich aktorów.
Otwarte:
PON-SOB 11:00 - 22:00
ND 12:00 - 22:00
http://www.namasteindia.pl