Idąc ulicą Inżynierską, przechodząc obok studia nagraniowego Superstacji, dostrzeżemy zagadkowe tory wychodzące z bramy. Z tego budynku w 1866 roku do miasta po raz pierwszy wjechał tramwaj konny. Od 1882 roku działała tu regularna zajezdnia tramwajów konnych, później elektrycznych, a na końcu zajezdnia autobusowa. Z bramy wychodzą tory, które nikną przy podjeździe. Tramwaje konne jeździły początkowo między głównymi dworcami w stolicy, a następnie po całym mieście. Obecnie od czasu do czasu organizowane są pokazy starych odrestaurowanych lub odtworzonych tramwai konnych – można wtedy przejechać się ostatnim w mieście fragmentem torów nadających się do tego na ulicy Chłodnej.